Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 23 2018

nissena
1999 b8fe 500
Reposted fromspring-flow spring-flow vianables nables
nissena
Jak nie dasz rady, to znaczy, że nie dasz rady. A nie, że kończy się świat. Jeśli się nie wyrobisz, to znaczy, że się nie wyrobisz. A nie, że nie można na Ciebie liczyć. Kiedy nie zadowolisz wszystkich, to znaczy, że nie wszyscy będą zadowoleni. A nie, że jesteś bezwartościowy. Kiedy poniesiesz porażkę, to znaczy, że poniesiesz porażkę. A nie, że jesteś porażką.
— "Jak nie drzwiami, to oknem"
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viachleb-i-wino chleb-i-wino

May 21 2018

nissena

Masz pełne prawo czuć się zagubiony. Masz pełne prawo nie mieć zielonego pojęcia, czego chcesz od życia. Masz pełne prawo nie wiedzieć, która ścieżka prowadzi do Twojego celu i masz je także do tego, by iść setką dróg, zanim któraś z nich doprowadzi Cię tam, gdzie chcesz/musisz być. Masz pełne prawo by sfiksować na punkcie czegoś jednego dnia i nie móc na to patrzeć nazajutrz.

Prawda jest taka, że masz prawo robić wszystko, co dobre dla Ciebie, bo jesteś młody, to TWOJE życie i nie przeżyłeś jeszcze nawet ułamka tego, co Cię czeka.

Co chcę Ci powiedzieć? Ciesz się podróżą przez życie. Pij tanie wino z plastikowych kubków ze współlokatorami na podłodze Waszego mieszkania. Idź na spacer i zgub się w jakimś tajemniczym miejscu, ukrytym przed oczami innych ludzi. Napisz szkic powieści, którą pragniesz opowiedzieć. Potem napisz kolejny. I trzeci.

Pozwól sobie na złamane serce. Pozwól sobie także na negatywne emocje, które będą Tobą targać. Ale nie daj im się pochłonąć. Przekształć je w pozytywną energię do działania i przekonanie, że będzie ok. Przetrwasz to.

Nie zastanawiaj się dokąd te chwile Cię zaprowadzą. Nie daj się pochłonąć lękowi, że nie wiesz dokąd zmierzasz. By to wiedzieć, potrzebujesz mapy, a mapa jest kompletnie bezużyteczna, jeśli nie jesteś gotowy na odkrywanie.

Eksploruj świat. Odkrywaj siebie. Odkryj nowe pasje i zainteresowania. Idź na zajęcia z czegoś, o czym nigdy byś nie pomyślał, że w ogóle mogłoby Ci się spodobać. Przyjmij każde zaproszenie. Nie śpij długo w nocy. Wstawaj wcześniej. Wyjdź ze swojej strefy komfortu.

Obojętnie, co robisz – nie poddawaj się. Nie panikuj, że masz 20 lat i nie wiesz, dokąd zmierza Twoje życie. Nikt w Twoim wieku tego nie wie. A niektórzy się tego nie dowiedzą jeszcze długo. I nic w tym złego. Wszystko w swoim tempie.

Poddaj się podróży i ciesz się z każdego osiągniętego celu. Wsiąknij w to. Doświadczaj każdej emocji, która się w związku z tym pojawia. Nie zapominaj jak to jest, gdy czujesz się zagubiony, kiedy już odnajdziesz siebie. Zachowaj otwarty umysł i naucz się patrzeć na świat oczami innych.

Świetnie sobie radzisz, jestem tego pewna. I wszystko w końcu będzie ok. Po prostu się temu poddaj. I podróżuj.

Reposted frommyfuckingreality myfuckingreality viaczoo czoo

April 22 2018

nissena

Rady dla córek:

1. Jeśli ktoś Ci kiedyś powie, że coś jest z Tobą nie tak, to się z nim pożegnaj. Jestem Twoim ojcem i wiem lepiej - wszystko jest z Tobą ok.

2. Dopóki będziesz się bała odejść, dopóty nie będziesz wolna.

3. Zachowania należy zmieniać, ale Ty jako osoba jesteś niekwestionowalnie dobra, godna, wartościowa, ważna. 

4. Jeśli inni Cię nie rozumieją, to albo nie umiesz tego przekazać albo wybrałaś niewłaściwego odbiorcę. 

5. Jeśli komuś czegoś zazdrościsz, to znaczy, że czas zacząć realizować bardziej ambitne plany i podnieść sobie poprzeczkę.

6. Nie musisz być grzeczna. Możesz być taka, jaka chcesz.

7. Nie przestawaj być księżniczką, ale wraz z mijającymi latami zamień się w królową.

8. Nigdy nie kupuj społecznych bajek mówiących Ci, jaka masz być, bo one służą jednostkom kontrolującym masy.

9. Po każdym rozstaniu, obojętnie, jak bolesnym, zawsze pojawia się miejsce na nowy związek. Gwarantuję Ci, że ten będzie lepszy od poprzedniego.

10. Jeśli imponuje Ci koleżanka, która ma największe powodzenie wśród chłopaków, zmień wzorzec do naśladowania.

11. Zaczniesz dojrzewać, gdy zobaczysz, że nie chcesz być taka jak Twoja matka.

12. Nie musisz się słuchać rodziców. To oni mają obowiązek merytorycznie Cię do czegoś przekonać, a jeśli nie umieją tego zrobić, to pokonaj ich kolejnym tupnięciem nogi.

13. Nikogo nie zawiodłaś, bo nigdy nie byłaś narzędziem realizowania czyichś planów.

14. Możesz być, kim zechcesz. Planuj, motywuj się, realizuj, wyciągaj wnioski. Nie musisz się nikomu ani niczemu poświęcać. 

15. Jeśli ktoś Ci kiedyś powie, że musisz być bardziej twarda, to przytul ją mocno i doradź, by wybaczyła swemu ojcu.

16. Nie potrzebujesz innych do budowania poczucia własnej wartości. Potrzebujesz kompetencji, które mają wartość rynkową.

17. Nie ma czegoś takiego jak idealny moment albo idealna praca. Jedno i drugie się tworzy.

18. Słuchaj swojej intuicji. Badania zostaną obalone, rady się zmienią, ale to, co mówi Ci serce, pozostanie na zawsze Twoje.

19. Miłość nie jest magiczną siłą, która przychodzi i odchodzi. Można się jej nauczyć, a potem ją świadomie dawać i brać.

20. Jeśli będziesz się porównywać do innych kobiet, to pamiętaj, że każda może mieć tyłek i piersi przykryte modnymi ciuchami oraz przypudrowane policzki, ale żadna nie ma takiego umysłu, jak Twój.

21. Jeżeli żonaty facet będzie Ci mówił, że jest w trudnym związku i nie może odejść od żony, odejdź od niego jak najszybciej jeśli nie chcesz być narzędziem do uzupełniania jego braków. 

22. Jak usłyszysz, że: za krótka sukienka, faceci tak mają, wyglądasz jak szkielet, nie jedz tyle, sama się prosiłaś, zimna się zrobiłaś, masz się uśmiechać, wciągnij brzuch, bądź cicho, nie pokazuj za dużo, nie przeklinaj, ściągasz na siebie uwagę, kiedy dzieci, feministka, nie płacz... To weź głęboki oddech i uświadom tę osobę, bo nie wie.

23. Zawsze szukaj w ludziach dobra. Gdy poznasz cierpienie, przez które przechodzili, zrozumiesz, dlaczego są tacy, jacy są.

24. Zarabiaj swoje pieniądze, rób swoje wykształcenie, miej swoje kompetencje, realizuj własne marzenia. 

25. Ty zarządzasz swoim życiem: nie los, nie religia, nie rodzice, nie kultura. Ty, Ty, Ty, Ty.

I choćby się waliło i paliło, choćby nie wiadomo jak było trudno, to chcę, byś pamiętała, że jesteś tak ważna, tak kochana, tak niepowtarzalna, że jest ktoś, kto bez sekundy zawahania mógłby dla Ciebie oddać swoje życie.

To święte prawo.
Zapamiętaj je na zawsze.


— Dr Mateusz Grzesiak
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viasohard sohard
nissena

Rady dla córek:

1. Jeśli ktoś Ci kiedyś powie, że coś jest z Tobą nie tak, to się z nim pożegnaj. Jestem Twoim ojcem i wiem lepiej - wszystko jest z Tobą ok.

2. Dopóki będziesz się bała odejść, dopóty nie będziesz wolna.

3. Zachowania należy zmieniać, ale Ty jako osoba jesteś niekwestionowalnie dobra, godna, wartościowa, ważna. 

4. Jeśli inni Cię nie rozumieją, to albo nie umiesz tego przekazać albo wybrałaś niewłaściwego odbiorcę. 

5. Jeśli komuś czegoś zazdrościsz, to znaczy, że czas zacząć realizować bardziej ambitne plany i podnieść sobie poprzeczkę.

6. Nie musisz być grzeczna. Możesz być taka, jaka chcesz.

7. Nie przestawaj być księżniczką, ale wraz z mijającymi latami zamień się w królową.

8. Nigdy nie kupuj społecznych bajek mówiących Ci, jaka masz być, bo one służą jednostkom kontrolującym masy.

9. Po każdym rozstaniu, obojętnie, jak bolesnym, zawsze pojawia się miejsce na nowy związek. Gwarantuję Ci, że ten będzie lepszy od poprzedniego.

10. Jeśli imponuje Ci koleżanka, która ma największe powodzenie wśród chłopaków, zmień wzorzec do naśladowania.

11. Zaczniesz dojrzewać, gdy zobaczysz, że nie chcesz być taka jak Twoja matka.

12. Nie musisz się słuchać rodziców. To oni mają obowiązek merytorycznie Cię do czegoś przekonać, a jeśli nie umieją tego zrobić, to pokonaj ich kolejnym tupnięciem nogi.

13. Nikogo nie zawiodłaś, bo nigdy nie byłaś narzędziem realizowania czyichś planów.

14. Możesz być, kim zechcesz. Planuj, motywuj się, realizuj, wyciągaj wnioski. Nie musisz się nikomu ani niczemu poświęcać. 

15. Jeśli ktoś Ci kiedyś powie, że musisz być bardziej twarda, to przytul ją mocno i doradź, by wybaczyła swemu ojcu.

16. Nie potrzebujesz innych do budowania poczucia własnej wartości. Potrzebujesz kompetencji, które mają wartość rynkową.

17. Nie ma czegoś takiego jak idealny moment albo idealna praca. Jedno i drugie się tworzy.

18. Słuchaj swojej intuicji. Badania zostaną obalone, rady się zmienią, ale to, co mówi Ci serce, pozostanie na zawsze Twoje.

19. Miłość nie jest magiczną siłą, która przychodzi i odchodzi. Można się jej nauczyć, a potem ją świadomie dawać i brać.

20. Jeśli będziesz się porównywać do innych kobiet, to pamiętaj, że każda może mieć tyłek i piersi przykryte modnymi ciuchami oraz przypudrowane policzki, ale żadna nie ma takiego umysłu, jak Twój.

21. Jeżeli żonaty facet będzie Ci mówił, że jest w trudnym związku i nie może odejść od żony, odejdź od niego jak najszybciej jeśli nie chcesz być narzędziem do uzupełniania jego braków. 

22. Jak usłyszysz, że: za krótka sukienka, faceci tak mają, wyglądasz jak szkielet, nie jedz tyle, sama się prosiłaś, zimna się zrobiłaś, masz się uśmiechać, wciągnij brzuch, bądź cicho, nie pokazuj za dużo, nie przeklinaj, ściągasz na siebie uwagę, kiedy dzieci, feministka, nie płacz... To weź głęboki oddech i uświadom tę osobę, bo nie wie.

23. Zawsze szukaj w ludziach dobra. Gdy poznasz cierpienie, przez które przechodzili, zrozumiesz, dlaczego są tacy, jacy są.

24. Zarabiaj swoje pieniądze, rób swoje wykształcenie, miej swoje kompetencje, realizuj własne marzenia. 

25. Ty zarządzasz swoim życiem: nie los, nie religia, nie rodzice, nie kultura. Ty, Ty, Ty, Ty.

I choćby się waliło i paliło, choćby nie wiadomo jak było trudno, to chcę, byś pamiętała, że jesteś tak ważna, tak kochana, tak niepowtarzalna, że jest ktoś, kto bez sekundy zawahania mógłby dla Ciebie oddać swoje życie.

To święte prawo.
Zapamiętaj je na zawsze.


— Dr Mateusz Grzesiak
nissena
8849 2e7f
Reposted fromcurlydarcey curlydarcey viachleb-i-wino chleb-i-wino
nissena
3723 aeb4 500
nissena
3561 c37e 500
Reposted fromfleursdemal fleursdemal viachleb-i-wino chleb-i-wino
nissena

Oni się Ciebie boją. Nie za bardzo wiedzą co mają z tobą robić. Jesteś trochę za obrotna i trochę za pewna siebie. Ci chłopcy, bo przecież nie mężczyźni, dobrze sobie zdają sprawę, że bez nich u boku ty dalej dasz sobie świetnie radę. W ich oczach nie jesteś ani trochę słodka ani trochę niezdarna ani nieporadna. Po prostu Ciebie się nie da uratować z żadnej opresji i nie bardzo jak się da być księciem na białym koniu, superbohaterem. Nie chcesz udawać damy w opałach, ale powiedziałaś mi kiedyś, że nie chcesz być też dla kogoś matką w związku. Chcesz śmiałych decyzji, ogarniętego życia i pewności. Chcesz,żeby ktoś w końcu przejął choć na chwilę kontrolę.

— Autor Nieznany
nissena
1999 b8fe 500

March 16 2018

nissena
To sformułowanie mnie urzeka: „Jeśli się okaże”. Nie martwię się, jak przejść przez most, zanim do niego nie dojdę. Taki stosunek do przyszłości sprawdza się we wszystkich sytuacjach. Nie ekscytuję się i nie obiecuję nie wiadomo czego, bo ktoś składa propozycje. Owszem, jestem zainteresowana, ale cieszyć się będę przy podpisywaniu umowy. I odwrotnie: ktoś mówi, że coś będzie źle, a ja na to: „To się okaże”. Będę się zastanawiać, co z tym złym zrobić, jak się naprawdę wydarzy. Nabiera się takiego stosunku do życia i do przyszłości w wyniku pracy rozwojowej. Pracy nad sobą. Warto to zrobić, ponieważ nasi rodzice, bliscy czy nauczyciele przekazali nam wiele lęków, w tym i o przyszłość. Spokój ducha i „okaże się” to jeden z wielu zysków pracy nad sobą. Nigdy nie wiadomo, z której strony te zyski przyjdą. Czasem z najmniej spodziewanej. Pociągamy nitkę z kłębka problemów z jednej strony, a z drugiej się rozwiązuje zupełnie nowy supeł. Jakimś sposobem były ze sobą splątane. Takie chwile pokazują, że wszystko dzieje się po coś. A przynajmniej, że rozwiązywanie jednej sprawy na pewno przyda się przy następnej. To są na początku momenty, potem pojawia się całokształt zachowań bez nerwów i stresu, bez strachu, obrażania się albo obrażania na krótko, odpuszczania. Przez to ileś energii się we mnie zwalnia. A na co? Na szczęście. Na dobre i zwyczajne życie.
nissena

Ludzie obiecują, że nigdy Cię nie zostawią. Zostawią. I to zupełnie w porządku być smutnym, płakać i cierpieć z tego powodu.

Płacz jest zawsze ok. Zawsze. Znajdź jakąś łazienkę, zanurz twarz w poduszce i wyrzuć to z siebie. Płacz pod prysznicem. Płacz w samochodzie. Płacz zawsze wtedy, gdy tego potrzebujesz.

Faceci/kobiety będą z Tobą flirtować, a potem Cię zignorują. Potem będą flirtować jeszcze trochę. A potem kompletnie Cie oleją. To może namieszać w głowie. I to zupełnie normalne, że nie nadążasz.

Zwracaj uwagę na to, co ludzie mówią, gdy są wściekli. Gdy się pogodzicie i usłyszysz, że nie mieli tego na myśli – cóż, mieli. Ale wiedz też, że bardzo tego nie chcieli. Po prostu im wybacz i zapomnij.

Nigdy nie udawaj kogoś, kim nie jesteś. Jeśli nie lubisz herbaty i komedii romantycznych, nie pij i nie oglądaj ich na siłę, by ludzie Cię lubili. Jeśli nie lubisz sukienek i spódnic, nie noś ich tylko po to, by spodobać się komuś innemu. To przecież nie jesteś Ty.

Ludzie będą dla Ciebie wredni. Będą rozpuszczać kłamstwa na Twój temat, wyzywać Cię i plotkować za Twoimi plecami. W końcu zrozumiesz, że to żałosne, głupie i absolutnie nie warto sobie tym zawracać głowy i tracić czasu na takie osoby. Poradzisz sobie. Ruszaj dalej ze swoim życiem i pasjami.

Twoi przyjaciele nie będą z Tobą zawsze wtedy, gdy będziesz ich potrzebować. Gdy będziesz chciał rozmawiać, oni mogą nie chcieć słuchać. To w porządku. Mają do tego prawo. Weź głęboki wdech i przypomnij sobie te wszystkie chwile, w których to Ty nie chciałeś słuchać ich.

Będziesz czekać i czekać i czekać. Na idealny pocałunek, idealną randkę, idealny związek. I to czekanie Cię zabije. Będziesz szukać ideału w każdej napotkanej osobie. Spokojnie. Nie ma pośpiechu. Czasem najlepsze rzeczy przytrafiają się nam zupełnym przypadkiem. A ideałów nie ma.

Ciesz się młodością. Kochaj spontaniczność. Im starszy będziesz, tym bardziej będziesz żyć według kalendarza. Doceniaj fakt, że jeszcze tak nie musisz.

Mów ludziom, co czujesz. Czasem to będzie przerażające, ale częściej odczujesz niezwykłą ulgę i radość. Czasem stworzysz dobrą relację, a czasem ją całkowicie zrujnujesz. Takie jest ryzyko mówienia o tym, co ważne. Mów to, co czujesz, nawet jeśli głos Ci drży, bo inaczej nikt nigdy nie pozna Twoich myśli.

Śpij. Jeśli jesteś zmęczony po obudzeniu, wróć do łóżka (o ile to możliwe). Jeśli trudno Ci być rozbudzonym cały dzień – zrób sobie drzemkę. Sen jest doskonałym sposobem na stres, regenerację i zapomnienie o problemach chociaż na krótką chwilę. Skorzystaj z niego.

Rozmawiaj z ludźmi. Pogadaj z siostrą o tym chłopaku, który jej się podoba. Porozmawiaj z mamą o jej dzieciństwie na wsi. Zapytaj tatę o jego ulubione książki. Pogadaj z dziadkami o historii rodziny. Rozmawiaj z przyjaciółmi, z sąsiadem, z tą miłą kelnerką w restauracji. Naucz się czegoś od innych. Pozwól się zainspirować.

Zawsze noś ze sobą sweter. Nawet jeśli wydaje Ci się, że nie będzie zimno.

Próbuj nowych rzeczy. Zjedz coś, czego nigdy nie miałeś okazji posmakować. Wypij nowy sok. Poeksperymentuj z ubraniami lub dodatkami. Nigdy nie wiesz, co możesz pokochać na nowo. Życie bywa czasem nudne i monotonne. Rób czasem coś niespodziewanego.

Dbaj o siebie. Umyj się tym mydłem, które tak wspaniale pachnie na skórze. Jedz owoce i warzywa. Pij dużo wody. Spaceruj na świeżym powietrzu. Po prostu, zadbaj o siebie.

Szkoła jest ważna. Staraj się z całych sił. Jeśli czegoś nie łapiesz – poproś o pomoc. Odrabiaj prace domowe. Pokaż nauczycielom, że przede wszystkim chcesz pracować, a gdy przyjdzie czas składania dokumentów na wymarzone studia, podziękujesz sobie za wysiłek włożony w naukę.

Zawsze będzie ktoś ładniejszy, mądrzejszy, zabawniejszy i bardziej popularny niż Ty. Całe piękno życia polega na tym, że to nie jest wyścig.

Czasem facet, z którym pójdziesz do łóżka lub stracisz dziewictwo, będzie Cię „kochał” tak długo, jak długo będziesz leżała w jego łóżku. Tylko tak długo.

Twoja pierwsza praca, najprawdopodobniej nie będzie tą najlepszą, ale poznasz tam wspaniałych ludzi i być może najlepszych przyjaciół.

Czasem różne sytuacje nie idą po naszej myśli i rzeczy nie dzieją się tak, jak byśmy sobie tego życzyli.

Ludzie zwykle nie są tacy, jacy mówią, że są.

Jeśli kogoś kochasz, powiedz mu o tym. Nikt nie jest dobry w uczuciowe zgadywanki.

Jeśli Twój najlepszy przyjaciel lub przyjaciółka nie lubią Twojego partnera, jest duża szansa, że to nie jest ktoś dobry dla Ciebie.

Jeśli chłopak zaczyna zaproszenie do siebie tekstem „jestem sam w domu”, odmów mu. Jesteś człowiekiem do jasnej cholery, nie zabawką, którą można się pobawić, gdy nikogo nie ma w pobliżu.

„Przepraszam” nie zawsze wystarczy i nie zawsze wszystko naprawia.

Nie marnuj czasu na marzenia o tym, by cofnąć czas i to, co już się stało.

Tak, czasem to Twoja wina.

Czasami kogoś sobie odpuścisz. Możliwe, że to była miłość. Możliwe też, to było najlepsze, co mogłeś zrobić.

Toksyczni ludzie bardzo rzadko byli toksyczni od samego początku.

— Rzeczy, które chciałam wiedzieć jako nastolatka, a czasem nie wiem do tej pory.
3561 c37e 500
Reposted fromfleursdemal fleursdemal viaoutoflove outoflove
nissena
5591 87e1
Reposted fromzimnepalce zimnepalce vianables nables

March 15 2018

nissena
5619 6422
Reposted fromzimnepalce zimnepalce viapannakies pannakies

March 11 2018

nissena
Mam jedną cechę, którą zauważyłam u siebie pod koniec gimnazjum; powiedziałam wtedy o niej pewnej bliskiej osobie i zobaczyłam przerażenie na jej twarzy. Jakbym wyjawiła co najmniej, że mam ogon. Mam wrażenie, że to jeden z najmocniej ugruntowanych elementów w moim charakterze, będący jego podstawą i nadający mu kształt. Sprawę najprościej wytłumaczyć obrazowo: wyobraź sobie, że swoje uczucia możesz fizycznie wziąć do ręki jak płytę CD i wedle uznania umieścić w napędzie, a co ważniejsze, z niego usunąć. To moja zdolność. Jeśli podejmuję decyzję, że żywię uczucie spowalniające moje ruchy, nieodwzajemnione bądź niedługo mające być źródłem cierpienia, jestem w stanie je zamknąć w wyimaginowanym schowku, do którego nikt nie zagląda i nie poczuć jego oddziaływania aż nie zechcę. Po raz pierwszy dostrzegłam to u siebie kiedy poczułam, że jedna z moich ulubionych osób (zawsze miałam bardzo wąskie grono, jednak z każdą z tych dziewczyn utrzymywałam głębokie przyjaźnie) nie odwzajemnia mojego zaangażowania, bo zainteresowana jest już poznawaniem osób z następnej szkoły. Postanowiłam nie dać się postawić w pozycji "zostawionej" i to ja ukróciłam intensywność tej przyjaźni (czytaj: oddzielić silną sympatię od osoby), by, gdy tamta zupełnie zniknie, nawet tego nie odczuć. Skupiłam się wtedy na nowych znajomościach, cała misja zakończyła się zupełnym powodzeniem: ze wspomnianą przyjaciółką z czasów gimnazjalnych mam kontakt, nie wyniknęła między nami żadna kłótnia, ja nie poczułam odrzucenia. Nie pozwoliłam, by emocje wpłynęły na moje zachowanie.
Zdolność ta przydała się wiele razy w związkach. Zanim jednak to opiszę, mam potrzebę poruszenia kwestii pośredniej. Zdarza się, że prywatnie odzywają się do mnie osoby tkwiące w toksycznych związkach albo po prostu niezadowolone z jakości swojej relacji. Pytanie jest zawsze to samo: jak nie cierpieć po rozstaniu? A odpowiedź: rozstań się z tą osobą bez jej świadomości, zanim się o tym dowie. Dla własnego zdrowia. Założę się, że w tym momencie część pomyśli, że to "bezduszne", "zimne", "okrutne" i/albo "niedojrzałe". Jesteśmy przecież wychowywani w przekonaniu o tym, że o związek trzeba walczyć, dawać drugie, trzecie a i siódme szanse, za romantyczne uznajemy związki toksyczne, patrzymy na nieudane małżeństwa swoich rodziców, wujków lub dziadków, które trwają, bo "rozwód? to nie wypada", ci ludzie są nieszczęśliwi i niespełnieni, za szybko zdecydowali się na dom, kredyt i dziecko, "takie były czasy". Ano były, ale wiesz, już nie są. 
Jeśli relacja Ci nie odpowiada, ciąży i zamiast budować świetlaną przyszłość rysuje ją raczej w barwach męki, wiecznych pretensji z przebłyskami szczęścia w "lepsze dni", to po co w niej trwasz? Masz wystarczająco przeszkód przed sobą, żeby kolejnej świadomie pozwolić się uwiązać u swojej kostki. Prosta, twarda zasada - nie pomaga, to niech przynajmniej nie przeszkadza. Ta krótka ocena wiele razy uratowała mi dupę i, oczywiście, naraziła na krzywe spojrzenia, bo "nie chce mi się walczyć o uczucie".
Jakie.
Uczucie.
Jeśli mam pozwolić komuś na utrudnianie mi egzystencji przez wzgląd na uczucie, które za pół roku i tak zniknie pod natłokiem problemów i zostaniemy z grymasami, to ja wybieram wolność już teraz.
Moim zdaniem bezduszne, zimne, okrutne i niedojrzałe jest nie potrafić przyznać przed sobą, że boimy się wziąć całkowitą odpowiedzialność za swoje życie. W chwilach, gdy pod skórą czujemy "to nie to", leniwie wyznaczamy kolejną granicę, przy której "to już będzie koniec". A potem następną, jakbyśmy chcieli, by było za późno na decyzję. Bo wtedy to przecież nie nasza wina, my próbowaliśmy, a że wyszło, jak wyszło, to przecież niezależne od nas. Nie wyobrażam sobie żyć ze świadomością, że nie decyduję o swoim życiu. Z tego powodu bardzo często czytając wiadomość prywatną od osoby szukającej wsparcia, pomocy, pouczenia, niedowierzam; oto czarno na białym zostaje mi opisane, jak uczucie zaślepia zdrowy rozsądek, a wszystko to zwieńczone "myślisz, że powinnam dać jeszcze szansę?". I wtedy nie wiem, czy Ty w ogóle sobie dajesz jeszcze szansę? Zastanowiłaś się kiedyś, po co w ogóle człowiek szuka pary? Dlaczego chcemy mieć kogoś u boku? Bo razem łatwiej przetrwać, pokonać komplikacje. A skoro Twój partner jest komplikacją... Mam kontynuować?
No dobra, to teraz jak wygląda to moje oddzielanie uczuć od osoby i wewnętrzne rozstanie z nią. Przede wszystkim, mam ogromną cierpliwość i muszę doświadczyć prawdziwego rozczarowania, by cały proces się rozpoczął; a to dlatego, że jest nieodwracalny. Wytrzymuję wiele prób, podejmuję się poprawy sytuacji, ale nie można walczyć za dwoje. Gdy już wiem, że bagaż negatywnych odczuć i nienaprawionych błędów ledwie się domyka, pozbywam się wszelkich hamulców. Nie podoba się? Nie umiesz sobie zadbać? Nie umiesz docenić? I zaczynam traktować ich tak, jak traktowali mnie. Miny są bezcenne. W swojej głowie już dawno powiedziałam Ci pa, teraz czekam, aż Tobie otworzą się oczy, a przede mną drzwi. 
http://www.oleksandra.pl/art/winna2/#_=_
Reposted fromjointskurwysyn jointskurwysyn viaczoo czoo
nissena
4417 40e7 500
Reposted fromretro-girl retro-girl viapannakies pannakies
nissena
3300 ce7d 500

February 24 2018

nissena
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl